![]() |
|
Nasze wydawnictwo zawiera intro + 3 utwory. Sami musieliśmy się zająć jego wyglądem i formą. To co wyszło to: tampony na kasecie (powielonej w kopiarni), wkładka z drukarni, więc na estetykę nie ma co chyba narzekać, cóż dema mają swoje prawa. Hologramu nasza kaseta niestety nie posiada (he, he). Tytuły utworów: 1. Feel the night 2. Black crying heart 3. Nightmare & dreams Tak wygląda front okładki:
Troszkę recenzji na ten temat:
|
||
|
Nie wiem jak mam się ustosunkować do tego materiału. Niby jest cacy i w ogóle bardzo fajnie, bo mimo, że debiut to zarezerwowany w profesjonalnym studio, a panowie postarali się nie tylko o studyjne brzmienie, ale i kolorową, estetycznie złożoną drukarnianą wkładkę. Poza tym sprawnie operują swoimi instrumentami, wokalista również do najgorszych nie należy, a cały materiał zachowuje spójność, poszczególne kawałki zgrabnie łączą się pomiędzy sobą i co najważniejsze utrzymują równy poziom [...] bardzo melodyjny, gitarowy (znaczy się bez użycia klawiszy) death metal w szwedzkim stylu z blackowymi naleciałościami (gł. wokalnymi) w wykonaniu Dark Incarnation jest chwytliwy, przyjemny w odbiorze, dobrze wykonany... Ha! Przebojowy rzekłbym nawet i na naprawdę niezłym poziomie technicznym... Multum in Parvo (nr 3/2000) |
||
|
Nie jest to już najnowszy
materiał, bo pochodzi z 1999 roku, jednak z tego co wiem chłopaki powoli
przygotowują się do nagrania czegoś nowego. Metaller #2 (czerwiec'2001) |
||
|
Gdy dostałem kasetę, od razu zwróciłem uwagę na dobrej jakości i kolorową wkładkę. Słowa uznania należą się dla muzyków, którzy, jak widać, nie grają na swoich instrumentach od wczoraj. Również wokal nie odstaje od umiejętności muzyków. Cały materiał jest spójny, równy, kawałki bardzo dobrze się łączą między sobą. Muzyka Dark Incarnation to: bardzo melodyjny, gitarowy (znaczy się bez użycia klawiszy) death metal w szwedzkim stylu z blackowymi naleciałościami (gł. wokalnymi). Kompozycje są chwytliwe, przyjemne w odbiorze, dobrze wykonane i na naprawdę niezłym poziomie technicznym, lecz (i to trzeba poprawić) mało oryginalny. Ale trzeba także powiedzieć o wadach... Brzmienie, chociaż dobre, jest typowe dla Selani Studio... Mimo tego, że jest to dopiero debiut Dark Incarnarion, to i tak widzę szansę wybicia się z wielu zespołów na powierzchnię! NNMetal #4
Co
tu dużo mówić, death metal zaserwowany nam przez wyszkowskich junaków
ma jaja. Melodie przeplatają się tutaj z brutalniejszymi wstawkami, tworząc
całkiem udaną zawartość tej czteroutworowej kasety. Na początku króciutkie
intro, po czym muzycy całą parą biorą się do pracy. Już utwór "Feel
the Night" rozwala melodią oraz końcowymi frazami wokalu, łącząc
szybkość ze zdecydowanymi partiami gitar, chociaż brzmienie gitar kompletnie
mi się nie podoba. Nagrywane w Selani Studio, a brzmią jak domowa produkcja...
Dziwny efekt sprawia, że w pewnych partiach ma się wrażenie, że w pracy
gitar pojawiają się fałsze, dopiero po dłuższym obcowaniu z tą kasetą
okazuje się, że to mylne wrażenie. Pomimo to lekki niesmak pozostaje.
Wiosła są za lekkie, a szkoda, bo interesujących riffów jest tu mnóstwo,
dużo wspaniałych melodii i przydałoby się nadać im potężny sound. Ale
nic to, i tak Wam się spodoba. To znaczy tym, którzy gustują w klimatach
'melodyjnego death metalu w szwedzkim stylu', tego spod znaku EDGE OF
SANITY czy DARK TRANQUILITY. W DARK INCARNATION bez większego trudu znajdziecie
też dawkę odpowiednią dawkę specyficznego klimatu, który sprawia, że chce
się do danego materiału wracać nie raz. Może przydałoby się troszkę wzbogacić
wokale, bo ciągły growling (nie ujmując nic growlingowi Adama) może nieco
znużyć. Już są jakieś postępy, wokalista skusił się na kilka czystych
fraz. Ogólnie rzecz biorąc, świetnie to granie wchodzi i każdy maniak
death metalu znajdzie w DARK INCARNATION cos dla siebie. EMTE''zine #3 |
||
![]() |